Socjologia klienta

Wpis

czwartek, 05 grudnia 2013

mikołaaaj

Mikołaj, ruch, bieganie- no zapierdol, wydawałoby sie że raj dla Zosi pseudonim "Szybko, szybko, szybkoszybko!" a tu zonk! Zocha dostała spowolnienia! Snuje się z kąta w kąt, smętnie powiewając strączkami włosów, wzroczek ma taki cocker spanielowy, i całym swoim jestestwem pokazuje, jak jej źle... dochodziłam o co chodzi, otóż Zoś się w ostatkową imprezę ze swoim mężczyzną pokłócił. Nosz kurde zdarza się, ale niechaj mi się smuci po pracy, a nie w jej godzinach.

Zapiernicz jak diabli, od paru godzin marudzę o tym aby skoczyć do klopa, ale nie ma mnie kto na kasie zastąpić, na sklepie każdy zajęty, kilka klientów szuka wolnej osoby aby poprosić o doradę, ale ni ma, ni ma ,gwar, ścisk, ludzie zakręceni, kłóci sie ze mną, że mi dał pieniadze, a nie dał(trzyma w ręce), ten chce fv, a tamten koniecznie abym z nim na sklep poszła(kasjerem jestem, nie mogę) , wpadam miedzy jednym klientem a drugim po reklamówki na zaplecze bo mi sie skończyły, patrzę i kamienieję.... bo na sklepie nie ma gdzie nogi postawic, gwar, zapiernicz, ścisk! Ja już na rzęsach biegam, a na zapleczu kto? Na zapleczu Zoś! Rozsiadła się wygodnie na krześle, srtączki swe złociste opuściła i wzdychając głęboko i oczka załzawione majac koresponduje smsowo ze swoim chłopczykiem- i wtedy szlag mnie trafił. Ryk się rozległ "NA SKLEP!!", po czym z zaplecza niczym sarna wyskoczyła spłoszona Zosia i niczym wojownik, MMa, wylazłam wkurwiona ja. Z reklamówkami.

 

 

Z innych rzeczy

-Za stówę to pójdzie?

-Nie. Taka cena, jak jest na pudełeczku

-Oooooj- szantażuje mnie Pani - bo kupie na internecie! 

 

Szantaż nie zadziałał. To se kup ;)

 

 

A i zabłysnęła też Princess, mamy kalendarz adwentowy, z klocków. Na każdy dzień inny klockowy gadżecik.

-Oj, już 4 grudnia, a my tak mało tych kalendarzy sprzedaliśmy- martwi się Princess - przecież na drugi rok te kalendarze bedą już NIEAKTUALNE!

 

Nie miałam czasu tłumaczyć, że kalendarz adwentowy, na 24 okienka , rządzi sie neico innymi prawami niż normalny kalendarz... ;) 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
fattyciak
Czas publikacji:
czwartek, 05 grudnia 2013 08:57

Polecane wpisy

  • Sofija, och sofija

    Nic ciekawego. Zośka jak zwykle poraża. Wróciło jedno dziewczę z wychowawczego, na pół etatu , wczoraj była na 4 h, dzisiaj też po czym przychodzi i wskazując r

  • Kwotowo i Zosia, zosieńka

    -Coś dla chłopca, 5 lat - pani szuka prezentu -A jak kwotowo? - pyta kolega. Towaru mamy multum, podanie kwoty do jakiej ma być prezent pomaga zawęzić poszukiwa

  • Patent na stażystki

    Jaki jest patent na stażystki? W tym na Zosławę alias Szybkoszybkoszybko? Kazać jej gdzieś zadzwonić. Konkurs był, trza było telefonicznie powiadomić rodziców

  • Biznesy

    Czwartek. Dzwoni On. Z Firmy. Pyta czy się zajmuję zawodowo tym i owym. Zajmuję się. Umawiamy się na piątek. Proszę o maila ze szczegółami, aby się do spotkania

  • Zakupy

    Ostatnio sporo sprzedaję w Internecie. Na aukcjach, z ustaloną ceną albo przez zwykłe ogłoszenia. I jak to zwykle ja, trafiam na oryginalnych klientów. Nie wiem